Wytwórcy żywności w duchu slow - Mazowsze i okolice, Ziembińscy

Rolnictwo ekologiczne nic innego jak sposób gospodarowania o      „możliwie zrównoważonej produkcji roślinnej i zwierzęcej w obrębie gospodarstwa, bazujący na środkach naturalnych (płodozmian, nawozy organiczne, niechemiczne środki ochrony roślin i żywienia zwierząt), zapewniający trwałą żyzność gleby i zdrowotność zwierząt oraz wysoką jakość produktów rolniczych.”

 Gospodarstwo Ekologiczne pan Ziembiński prowadzi od lat 70-tych. W       otulinie Kampinosu, pośród spokojnych łąk i pól. Gospodarstwo położone jest 500 m od Wisły w malowniczej okolicy z mnóstwem dzikiego ptactwa i innymi walorami przyrodniczymi niedostępnymi w wielkich miastach. Kojący widok. Jedziemy drogą wzdłuż wału wiślanego, droga jest rozjeżdżona ale wąska. Jest zielono i spokojnie bo to otulina Puszczy Kampinowskiej ale nie od tej "modnej" ostatnio ,willowej, strony. Kraina łagodności w pobliżu Warszawy. Stąd też pewnie smak wyrabianych serów. Niebiański. Pomysł na produkcję serów wziął się zresztą od sąsiadki, która wyrabiała wyśmienite sery tradycyjną metodą. Pan Stefan ma krowy rasy Jersey, jest to krowa typowo mleczna i choć średnio-wydajna jeśli chodzi o ilość mleka to jego jakość jest oceniana bardzo wysoko.

Idealne podanie jakim zachwycił mnie pan Ziembiński to połączenie sera z malinową konfiturą i śmietaną także lokalną W kilka kęsów przeniosłam się do najlepszych chwil z dzieciństwa. Prawdziwa dawka szczęścia wprowadzana przez żołądek wprost do głowy. Gospodarz stawia przed nami miseczki i nakłada do nich po szczodrej porcji białego sera. Następnie polewa to obficie 40% śmietaną i domowej roboty malinowymi konfiturami. Już wiem, po jednej łyżeczce, że jestem w niebie. Aktualna, wersja Raju w formacie .eco. Próbuję skupić się na tym co mówi ale pozostałe moje zmysły uczestniczą w procesie zanurzania łyżeczki w rozkosznym deserze.

„Rolnictwo trzeba czuć” – mówi nakładając mi kolejną porcję bo właśnie wylizuję łyżeczkę z trzeciej strony – „i nie można mijać się ze swoim powołaniem a powołaniem rolnika jest dostarczanie ludziom żywności a nie trucizny". Oczywiście rozmawiamy o GMO.

Za oknem siedzą dwa koty. Rudy obserwuje okolicę. Czarny oblizuje pyszczek po wypitej dopiero co śmietance taki koci Slow Life.

Ewa Tina Szafranowicz

------------------------------

Gospodarstwo państwa Ziembińskich

Nowy Secymin 5

05 - 155 Leoncin

woj. mazowieckie

Wróć

Zapisz się na nasz newsletter!